Szukaj
  • Anna Szreder

Gdy brakuje ochoty na seks. To nie musi być problem z libido.

Obniżenie pożądania jest jednym z najczęściej zgłaszanym przez pary problemem w życiu seksualnym. Przyczyn obniżonego libido może być wiele. Dziś jednak chciałabym się skupić na zjawisku, które jest zupełnie naturalne, a często bywa błędnie interpretowane jako obniżone pożądanie.





Czy pożądanie zawsze jest spontaniczne?


Potoczna wiedza na temat pożądania mówi nam, że powinno ono pojawiać się spontanicznie. Jesz kolację, idziesz ulicą albo widzisz swoją osobę partnerską i nagle ochota na seks się pojawia. Bardzo dobrze widać to w filmach czy serialach, gdzie wystarczy jedno przeciągłe spojrzenie i dwie osoby rzucają się w wir namiętnych pocałunków. Rzeczywiście czasami tak się dzieje i nazywamy to pożądaniem spontanicznym.


Nie zawsze i nie u wszystkich jednak tak to działa. Część osób, zwłaszcza kobiet doświadcza pożądania spontanicznego rzadko lub nigdy. Nie musi to jednak oznaczać zaburzeń czy jakiejkolwiek dolegliwości. Niektóre osoby po prostu doświadczają pożądania responsywnego.


Czym jest pożądanie responsywne?


Pożądanie responsywne to termin spopularyzowany przez dr Emily Nagoski w książce “Ona ma siłę” i czasem nazywany jest też “pożądaniem w odpowiedzi” ponieważ w tym przypadku pożądanie pojawia się dopiero po tym, jak zaczną działać na nas jakieś bodźce seksualne/ erotyczne.


Osoby, które cechują się bardziej responsywnym pożądaniem raczej rzadko spontanicznie myślą o seksie i rzadko mają fantazje erotyczne. Jednocześnie gdy pojawi się przyjemny bodziec seksualny w odpowiednim kontekście np. scena w filmie, dotyk osoby partnerskiej, masaż, pocałunek, to ochota na dalsze pieszczoty czy seks się pojawia, a sama aktywność seksualna jest przyjemna. Można powiedzieć, że w tym przypadku w pierwszej kolejności reaguje nasze ciało, a później głowa.


Czy pożądanie responsywne to problem?


Pożądanie responsywne jest zupełnie naturalne i samo w sobie nie stanowi powodu do zmartwień. Jesteśmy po prostu różni. Część z nas odczuwa pożądanie spontaniczne, część responsywne, część mieszane a jeszcze inni wcale.


Jednocześnie brak wiedzy w tym zakresie i przekaz płynący z popkultury może sprawić, że pożądanie responsywne spowoduje pewne trudności w związku.


Wyobraźmy sobie parę, w której jedna osoba - A odczuwa pożądanie spontaniczne, a druga -osoba B odczuwa pożądanie responsywne. Osoba A może nie rozumieć, dlaczego osoba B nie inicjuje współżycia. U osoby A mogą pojawić się myśli, że “to tylko mi zależy w tym związku na seksie”, “gdybym nie inicjował/a, to do współżycia by w ogóle nie dochodziło”, że nie jestem dość atrakcyjny/a i wiele innych. Osoba B często w takich sytuacjach ma poczucie winy i myśl, że coś z nią/nim jest nie tak. Jednocześnie im bardziej osoba A naciska na współżycie, tym bardziej osoba B się wycofuje.


Ważne zatem może być rozumienie swojego typu pożądania, by nie tworzyć niepotrzebnych napięć i znaleźć rozwiązanie jeśli związek tworzą dwie osoby o różnych typach pożądania.


Jak radzić sobie z pożądaniem responsywnym, by nie był to problem?


1. Porozmawiaj z osobą partnerską


Wielu ludzi nie ma pojęcia, że istnieje coś takiego, jak pożądanie responsywne. Warto więc pogadać ze swoją osobą partnerską i opowiedzieć jej czym ono jest. Często rozumienie z czego wynika, że dana osoba nie inicjuje współżycia jest bardzo uwalniające. Pozwala również zastanowić się nad strategiami, które pomogą radzić sobie z tą różnicą np. ustalić bez żalu, że tak jest i że to osoba o spontanicznym typie pożądania zwykle będzie inicjować współżycie.


2. Poznaj swój kontekst


Nie zawsze dany bodziec będzie dla nas równie podniecający. To czy dany bodziec uznamy za atrakcyjny w dużej mierze zależy od kontekstu. Być może inaczej zareagujemy na czuły dotyk osoby partnerskiej rano, gdy w napięciu i pośpiechu szykujemy się do pracy. Inaczej możemy zareagować na ten sam dotyk wieczorem, gdy towarzyszy nam spokój i jest to czas na relaks. Warto więc obserwować siebie, przeanalizować przeszłe sytuacje kiedy seks był udany. Jak to wtedy było? Jak się czuł_m? Gdzie i kiedy to było? Co robiła moja osoba partnerska? Postaraj się zidentyfikować wszystko, co służyło temu, że to doświadczenie było dla Ciebie satysfakcjonujące.


Znając swój kontekst możemy na niego wpływać i tak kreować otoczenie, by sprzyjało pojawieniu się pożądania. Np. dla jednych wieczór będzie dobrym kontekstem, bo nic nie zaprząta im już głowy i jest to czas relaksu. Dla innych zmęczenie po całym dniu sprawi, że wieczór nie będzie dobrym czasem na seks. Dla jeszcze innych pora dnia nie będzie miała wielkiego znaczenia.


3. Nie czekaj aż ochota na seks pojawi się spontanicznie


Jeśli cechujemy się responsywnym typem pożądania i czekamy aż ochota na seks przyjdzie sama, to możemy się nigdy nie doczekać, albo będzie się to zdarzać rzadko. Warto więc podejmować próby bliskości, dać sobie czas by ciało mogło zareagować i sprawdzać czy ochota się pojawi.


4. Zaplanuj czas na bliskość

Skoro pożądanie rzadko pojawia się samo z siebie to warto zadbać o odpowiedni kontekst i bodźce, by mogło się ono pojawić. Czasem warto z góry zaplanować czas na bliskość. Bliskość, w której pożądanie ma szansę się pojawić. Bliskość, a nie koniecznie seks! Więcej o planowaniu bliskość poczytasz tu.



Zagrożenie, które wiąże się z pobudzeniem responsywnym


Jeśli cechuje Cię bardziej responsywny typ pobudzenia nie warto czekać, aż ochota na seks sama się pojawi. Podejmowanie działań, prób, zaplanowanie bliskości nie oznacza jednak, by zmuszać się do tej aktywności! Zdecydowanie nie!


Warto mieć uważność na siebie. Czasem będzie tak, że po prostu będzie brakowało siły czy przestrzeni na bliskość. Warto też pamiętać, że nie każde pieszczoty zawsze wywołają pobudzenie i zdarzy się też tak, że trudno będzie się zaangażować w pieszczoty, że pomimo dotyku i pocałunków ochota na seks się nie pojawi. To jest naturalne. Nie warto wtedy angażować się w aktywność seksualną, której nie chcemy.


 

Photo by Amy Shamblen on Unsplash


11 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie